TSUE, sądy i ustawa frankowa – co grozi Frankowiczom?
Choć temat kredytów frankowych towarzyszy krajowej debacie od ponad dekady, obecna sytuacja Klientów zadłużonych we franku szwajcarskim ponownie wzbudza niepokój. Wszystko za sprawą czerwcowego wyroku TSUE, kontrowersyjnych interpretacji teorii salda oraz projektu ustawy frankowej. W przestrzeni publicznej pojawiły się głosy sugerujące, że Frankowicze mogą stracić prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie, które dotychczas rekompensowały im przewlekłość postępowań. Resort sprawiedliwości zapewnia jednak, że nie zamierza odbierać tych korzyści – chce jedynie usprawnić procesy. Czy rzeczywiście kredytobiorcy mogą spać spokojnie?
Najnowszy wyrok TSUE a teoria salda
W dniu 19 czerwca 2025 roku TSUE wydał wyrok w sprawie C-396/24, który dotyczył zasad zwrotu kapitału przez Klienta po uznaniu umowy frankowej za nieważną. Choć TSUE jednoznacznie wskazał, że bank ma obowiązek uwzględnić kwoty już spłacone przez Konsumenta, część mediów błędnie zasugerowała powrót do teorii salda. Taka interpretacja może prowadzić do pomniejszenia roszczenia kredytobiorcy i ograniczenia naliczania odsetek ustawowych, choć orzeczenie Trybunału nie daje ku temu podstaw.
Projekt ustawy frankowej a odsetki ustawowe
Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło nową wersję ustawy frankowej, która zawiera korekty wprowadzone po konsultacjach z ekspertami. Z ustawy usunięto zapisy o obligatoryjnym łączeniu postępowań, a projektodawca wyraźnie zadeklarował brak ingerencji w prawo Konsumentów do odsetek za opóźnienie. Intencją rządu ma być skrócenie procesów, nie zaś odbieranie korzyści wynikających z dotychczasowego orzecznictwa TSUE i SN.
Sądy przeciążone, ale poprawa widoczna
Skala spraw frankowych w sądach apelacyjnych jest ogromna – w niektórych jednostkach stanowią one nawet 75% wszystkich postępowań. Mimo to wskaźnik opanowania wpływu stale rośnie. W I kwartale 2025 roku wyniósł on średnio 86,9%, co oznacza wyraźny postęp w porównaniu do roku poprzedniego. Resort sprawiedliwości zapewnia, że kolejne zmiany legislacyjne będą miały na celu wyłącznie przyspieszenie procedur, nie zaś ograniczenie praw Kredytobiorców.
Banki wykorzystują dezinformację
Sektor bankowy, świadomy niemożności odwrócenia linii orzeczniczej, intensyfikuje działania propagandowe. Pojawiają się fałszywe tezy o rzekomym końcu naliczania odsetek czy o domniemanym powrocie do teorii salda. Działania te mają skłonić Frankowiczów do zawierania ugód, często niekorzystnych i nieadekwatnych do możliwych rezultatów procesowych.
Czy ugoda z bankiem jest dobrym rozwiązaniem?
Nie każdy Kredytobiorca powinien automatycznie odrzucać ofertę ugody. W sytuacjach, gdy nadpłata względem kapitału jest niewielka, a proces sądowy wiąże się z dużym stresem, kompromis może być opłacalny. Kluczowe jest jednak wcześniejsze sprawdzenie, czy roszczenie banku nie uległo przedawnieniu, co w wielu przypadkach może uniemożliwić jego skuteczne dochodzenie. Każdą propozycję ugodową warto więc przeanalizować z doświadczonym pełnomocnikiem.
Frankowicze, mimo licznych sygnałów dezinformacyjnych, nie mają obecnie powodów do paniki. Rządzący nie planują ograniczenia prawa do odsetek ustawowych za opóźnienie, a TSUE nie zmienia korzystnego dla Kredytobiorców stanowiska. Kluczem do zachowania bezpieczeństwa prawnego pozostaje jednak czujność i konsultacja z wyspecjalizowanym prawnikiem. Banki będą coraz intensywniej zabiegać o ugody, dlatego ważne jest, by każdą propozycję rozważać indywidualnie i w kontekście aktualnego stanu sprawy.