Pseudokancelarie zagrożeniem dla Kredytobiorców
Coraz częściej pseudokancelarie, działające poza kontrolą państwa, obsługują sprawy Konsumentów, oferując pozornie korzystne warunki współpracy. Brak obowiązku posiadania wykształcenia prawniczego, ubezpieczenia OC czy nadzoru etycznego sprawia, że działalność tych podmiotów wiąże się z poważnym ryzykiem dla Kredytobiorców.
Brak wymogów i nadzoru
Kancelarie odszkodowawcze mogą działać bez jakichkolwiek kwalifikacji czy egzaminów. Nie podlegają żadnemu nadzorowi, nie muszą mieć OC ani przestrzegać tajemnicy zawodowej. Prowadzenie takiej działalności nie wymaga nawet wykształcenia wyższego.
Wysokie prowizje i ryzykowne umowy
Pseudokancelarie pobierają prowizje sięgające kilkudziesięciu %, uzależniając całe wynagrodzenie od sukcesu w sprawie. Umowy często przewidują, że zasądzone środki są przekazywane najpierw na konto kancelarii, co może skutkować ich zatrzymaniem lub utratą w przypadku upadłości spółki.
Manipulacje i obietnice bez pokrycia
Kredytobiorcy są kuszeni obietnicami wygranej bez ryzyka i bez wkładu własnego. Marketing pseudokancelarii pomija ryzyko przegranej, ignoruje niezawisłość sądów i sugeruje, że wynik sprawy jest gwarantowany, np. dzięki orzeczeniom TSUE.
Brak realnych działań państwa
Ministerstwo Sprawiedliwości nie wprowadziło dotąd skutecznych regulacji chroniących Konsumentów. Plany ograniczenia prowizji i obowiązkowego OC pozostają w fazie deklaracji. Rynek wart miliardy złotych nadal działa bez nadzoru, a Kredytobiorcy ponoszą tego konsekwencje.
Pseudokancelarie wykorzystują lukę prawną, oferując Kredytobiorcom pozornie korzystne usługi, które mogą prowadzić do poważnych strat finansowych. Bez pilnych regulacji Konsumenci pozostają bez realnej ochrony w sporach z bankami i innymi instytucjami.