Spłacony kredyt frankowy a roszczenia wobec banku
Spłata kredytu frankowego nie oznacza automatycznie, że sprawa została definitywnie zakończona. W wielu przypadkach Klienci, którzy uregulowali już całe zobowiązanie, nadal mogą dochodzić zwrotu nadpłaconych kwot, jeżeli umowa zawierała niedozwolone postanowienia. Znaczenie mają przede wszystkim zapisy umowne, sposób przeliczania świadczeń oraz zakres informacji przekazanych przed zawarciem umowy.
Spłata nie zamyka sprawy
Całkowita spłata kredytu nie odbiera Kredytobiorcom prawa do wystąpienia z roszczeniem przeciwko instytucji finansowej. Jeżeli umowa była wadliwa, możliwe jest dochodzenie zwrotu kwot zapłaconych ponad wypłacony kapitał.
W praktyce takie sprawy bywają mniej skomplikowane niż postępowania związane z aktywnymi kredytami. Nie trzeba już rozstrzygać kwestii dalszej spłaty, a głównym celem postępowania pozostaje rozliczenie nienależnie pobranych środków.
Strategia instytucji finansowych
Instytucje finansowe często starają się ograniczać zainteresowanie sprawami spłaconych kredytów frankowych. Przekaz, że po całkowitej spłacie nie można już niczego dochodzić, nie znajduje jednak potwierdzenia w aktualnej praktyce sądowej.
Taka narracja ma przede wszystkim zniechęcać byłych Kredytobiorców do podejmowania działań. Tymczasem liczba spraw obejmujących zamknięte umowy rośnie, a dane prezentowane przez mBank i PKO BP pokazują, że udział takich postępowań w ogólnej liczbie sporów frankowych jest istotny.
Dane z mBanku i PKO BP
Na koniec I kwartału 2026 r. w mBanku sprawy związane ze spłaconymi kredytami stanowiły 27% wszystkich postępowań frankowych. W PKO BP udział ten wynosił 28,6%.
Jednocześnie oba podmioty posiadają znaczną liczbę zamkniętych umów, które nie zostały jeszcze objęte sporami sądowymi. W przypadku mBanku chodzi o około 31,2 tys. umów, natomiast w PKO BP o 69,3 tys. takich kontraktów.
Rezerwy na ryzyko prawne
Istotnym sygnałem pozostają rezerwy tworzone na ryzyko prawne związane z kredytami CHF. W mBanku poziom pokrycia aktywnego portfela rezerwami wynosił 194%, a w PKO BP 181%.
Tak wysokie wartości pokazują, że sektor finansowy nadal uwzględnia ryzyko przegranych spraw. Dotyczy to nie tylko czynnych kredytów, ale także umów zamkniętych w wyniku całkowitej spłaty.
Ugody dopiero w sądzie
Z dostępnych informacji wynika, że propozycje ugodowe dla byłych Frankowiczów pojawiają się najczęściej dopiero na etapie postępowania sądowego. Nie jest to zwykle inicjatywa podejmowana z wyprzedzeniem, lecz reakcja na realne ryzyko przegranej.
Ugoda może być dla instytucji finansowej sposobem na ograniczenie kosztów, zwłaszcza odsetek za opóźnienie oraz wydatków związanych z prowadzeniem procesu. Z tego względu każda propozycja powinna zostać dokładnie zweryfikowana przed jej przyjęciem.
Przedawnienie roszczeń
W sprawach frankowych istotne znaczenie ma orzecznictwo TSUE, zgodnie z którym termin przedawnienia roszczeń Konsumentów nie powinien być liczony automatycznie od dnia spłaty kredytu. Kluczowy jest moment, w którym Klient dowiedział się o wadliwości swojej umowy.
Nie oznacza to jednak, że z podjęciem działań warto zwlekać. Im szybciej zostanie przeprowadzona analiza umowy i rozliczeń, tym łatwiej ograniczyć ryzyko sporu co do przedawnienia.
Korzystne wyroki
Praktyka sądowa pokazuje, że sprawy po całkowitej spłacie kredytu mogą kończyć się korzystnie dla Kredytobiorców. W opisanych przykładach sądy uznawały umowy frankowe za nieważne, zasądzały zwrot świadczeń oraz odsetki za opóźnienie.
W części postępowań instytucje finansowe rezygnowały z dalszej walki po wyroku I instancji. To pokazuje, że spłacony kredyt frankowy nadal może stanowić podstawę skutecznego dochodzenia roszczeń.
Spłacony kredyt frankowy nie powinien być traktowany jako temat zamknięty bez wcześniejszej analizy prawnej. Jeżeli umowa zawierała niedozwolone postanowienia, Klienci mogą dochodzić zwrotu nadpłaconych środków wraz z odsetkami.